Po śmierci Romana Komierowskiego majątek odziedziczył jego syn, Tomasz, który w latach 1924-1929 rozbudował pałac w stylu neobarokowo-klasycystycznym według projektu architekta Adama Ciborowskiego. Ostatniego gospodarza na Komierowie, Tomasza, Niemcy rozstrzelali we wrześniu 1939 roku,
a wojsko niemieckie uczyniło z pałacu swoją siedzibę, pozostając tam do zakończenia wojny.
Okupacja niemiecka, a następnie radziecka nie oszczędziła zbiorów pałacowych, biblioteki
oraz kolekcji portretów rodzinnych gromadzonych pieczołowicie od XV wieku.
W latach powojennych pałac pełnił różne funkcje: ośrodka pracy dla więźniów, magazynu,
siedziby PGR i ośrodka młodzieżowych obozów jeździeckich. Syn ostatniego właściciela majątku, Andrzej, zamieszkał po wojnie poza granicami Polski.
Wrócił do ojczyzny w 1991 roku, gdyż w życie miała wejść ustawa o zwrocie majątków prawowitym właścicielom. Niestety ta ustawa nigdy nie stała się rzeczywistością i Andrzej (5-ty od lewej) wraz ze swoją żoną Janiną Komierowską (1-ą od lewej) ostatnie lata swojego życia spędził w Sępólnie Krajeńskim.
Zmarł w 1994 r. w Bydgoszczy. Zgodnie z jego życzeniem, został pochowany na komierowskim cmentarzu.

W 2003 roku mazowiecka linia rodu odkupiła pałac od Skarbu Państwa.
Budynek był zrujnowany, a jego elementy takie jak dach czy rynny były na bieżąco rozkradane
i dewastowane przez lokalnych złodziejaszków. Rodzina wiele lat starała się o finansowe
wsparcie Państwa na odbudowę pałacu, jednak nigdy jej nie otrzymała.
Renowację pałacu w całości sfinansował ze środków prywatnych Piotr Komierowski.
Państwo nie dołożyło ani złotówki. Odrzucono wszystkie 6 wniosków o dofinansowanie nieformalnie
uzasadniając to inwestycją prywatną. Rodzina Komierowskich musiała odkupić zabytek - rodzinną rezydencję
od Skarbu Państwa po tym, jak została im zagrabiona i doszczętnie zniszczona.
AGNIESZKA KOMIEROWSKA-ZIOMEK
Dziennik ostatniej odbudowy 2012 – 2018
Zdewastowany w okresie PRL-u zabytek wymagał kapitalnego remontu. Zadania tego podjęła się córka Piotra, Agnieszka. Remont trwał 6 pełnych lat i wiązał się nie tylko z pracą renowacyjną, ale także obszerną biurokracją oraz skomplikowanymi pracami projektowymi, które wciąż ewoluowały.
"Zapraszam Państwa do zanurzenia się w tej arcyciekawej historii klatka po klatce i przyjrzenia się bliżej, z czym mierzyłam się podczas odbudowy naszego wspaniałego, rodowego pałacu".
Agnieszka Komierowska-Ziomek
Prezes Zarządu Pałac Komierowo Komfit Sp. Z o.o
Początki 2011 r.
01
Moje pierwsze spotkanie z naszym rodowym pałacem
w Komierowie nie miało w sobie nic z uroku starych legend
i baśni. Zobaczyłam…zniszczony budynek, otoczony zaniedbanym parkiem. Z trudem można było doszukać się w nim choćby odrobiny dawnej urody. Zamiast neobarokowo-klasycystycznej budowli mieliśmy przed oczami umierający pustostan.
Ten widok rozdzierał serce. Prace budowlane zaczęliśmy
od usunięcia wszystkich tynków, rozbiórki niepotrzebnych ścian, demontażu zabytkowej balustrady, posprzątania i zabezpieczenia dachu przed opadami.
Niekończący się bałagan 2012 r.
02
Sprzątanie trwało kilka miesięcy. Wtedy pomyślałam:
„Matko, ile tu jest jeszcze pracy!”. Ale nie powiedziałam tego głośno. Wszyscy wokół to mówili, więc nie chciałam pokazać,
że coś mnie przerasta. Zamiast tego pilnowałam po prostu harmonogramu, żeby przechodzić w miarę możliwości
płynnie z etapu do etapu.
Rozpoczęcie prac budowlanych 2013 r.
03
Prace remontowe w pałacu rozpoczęły się w 2013 roku.
Przez 5 lat przez budowę przewinęło się około 600 osób, codziennie pracowało na niej około 30. Do pałacu dobudowaliśmy salę konferencyjną i strefę dostaw (ogromny parterowy budynek z pomieszczeniami gospodarczymi). Postawiliśmy też nową kotłownię i dobudowaliśmy podziemny łącznik, który w przyszłości miałby połączyć pałac z nową częścią hotelową.
Zmiany 2014 r.
04
Musieliśmy wybudować fundamenty, ponieważ pałac ich nie posiadał. Wzmocniliśmy ziemię iniekcjami z ciekłego szkła, wymieniliśmy prawie wszystkie stropy, a ostatnią drewnianą kondygnację całkowicie zastąpiliśmy nowym, żelbetowym stropem. Wybudowaliśmy szyb windowy.
Koordynacja na budowie
05
Byłam bardzo zmęczona, ale jednocześnie spełniona. Pracowaliśmy codziennie od 8 do 23. Postanowiłam w całości poświęcić się temu zadaniu i każdy wykończony szczegół traktowałam jak osobisty sukces. Było też oczywiście wiele porażek. Najtrudniejsza była jednak wielowątkowość tego ogromnego remontu. Musiałam jednocześnie koordynować wiele dziedzin od prac urzędowych, pozwoleń, ekspertyz, projektów, kontaktów z wykonawcami, po zakupy czy rozliczenia.
usuwanie starych ścian i kształtowanie
pomieszczeń na nowo 2016 r.
06
Wykonaliśmy wszystkie przyłącza – kanalizację sanitarną, deszczową oraz odprowadzenie wody. Położyliśmy dziesiątki kilometrów instalacji podtynkowych (elektrycznych, teletechnicznych i sanitarnych). Wybudowaliśmy także 120 mb rur preizolowanych do zasilenia pałacu i oficyny w ciepło oraz wodę użytkową czy lodową używaną do klimatyzacji. Równocześnie z pracami w pałacu zaczęliśmy działać nad przywróceniem świetności okalającemu go parkowi. Było w nim ponad 2000 drzew. Zaczęliśmy od inwentaryzacji z opisem ich gabarytów, gatunku oraz lokalizacją na mapie.
11.08.2017 r. - nawałnica o prędkości 200km/h
07
W 2017 roku przez park przeszła nawałnica o prędkości 200 km/h, w którym straciliśmy ponad 700 drzew. Przez 3 kolejne lata walczyliśmy ze skutkami tego niszczycielskiego zdarzenia. Wtedy bardzo pomogła nam Ochotnicza Straż Pożarna z całej Polski. Jeden ze strażaków, kiedy dowiedział się, że to ja jestem Komierowska, zrobił wielkie oczy. Po pracy podszedł do mnie i powiedział, że wyobrażał sobie mnie jako dostojną damę siedzącą na fotelu i głaszczącą dużego, chudego…kota. Śmiałam się do łez! Totalnie nie pasowałam do tej charakterystyki. Zobaczył mnie w kaloszach i roboczych ciuchach, ustalającą z brukarzami wielkość frakcji kruszywa do utwardzenia parkingów. No i dlaczego akurat kota?!
Wielkie otwarcie 2018 r.
08
Po wielu latach ciężkiej pracy pełnych poświęcenia i pasji,
Pałac w Komierowie na nowo stał się perłą Krajny.
Naszym Gościom udostępniamy 16 eleganckich pokoi,
park o powierzchni 16 hektarów, zaplecze sportowe oraz restaurację serwującą dania przygotowane wyłącznie ze świeżych, naturalnych produktów pochodzących z pałacowego ogrodu lub od lokalnych dostawców.